Alina Szapocznikow

1926-1973

Urodziła się w Kaliszu w rodzinie zasymilowanych żydowskich inteligentów (ojciec był dentystą, a matka lekarzem pediatrą, co wymagało w ówczesnych czasach dużej pracowitości i zdolności). W Pabianicach Szapocznikow ukończyła szkołę podstawową, a potem Gimnazjum św. Jadwigi, do którego co roku przyjmowano tylko dwie uczennice żydowskiego pochodzenia. Gdy w 1940 roku Niemcy utworzyli w Pabianicach getto, rodzina Szapocznikowów musiała się do niego przenieść, a 18 maja 1942 roku Alinę wraz z matką i bratem przewieziono do łódzkiego getta i zameldowano przy ulicy Zgierskiej 24/4 (Hohensteiner Strasse), tuż przy placu Kościelnym. „Och! Jakże jestem nieszczęśliwa, uwięziona, pognębiona, jak chcę wolności! Jak chcę stąd wyjść!” – pisała Alina. Z Łodzi trafiła do obozu Auschwitz-Birkenau, a potem do Bergen-Belsen i Terezina, gdzie przetrwała do wyzwolenia w 1945 roku.

Szapocznikow była już na tym etapie świadoma swojej drogi: chciała zostać artystką rzeźbiarką. Po uwolnieniu z obozu pojechała do Pragi i podjęła praktykę w pracowni rzeźbiarza Otokara Velimskiego, a potem studia w Wyższej Szkole Artystyczno-Przemysłowej u Josefa Wagnera. Kilkakrotnie przyjeżdżała w tym czasie do Łodzi, gdzie dzięki Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi odnalazła po wojnie matkę.

Wyjechała z Czechosłowacji tuż przed praskim zamachem stanu w 1948 roku i dzięki stypendium studiowała przed dwa lata jako wolna słuchaczka w paryskiej École Nationale Supérieure des Beaux-Arts w pracowni Paula Niclausse'a. Aby się utrzymać i szkolić warsztat, pracowała w zakładach kamieniarskich państwa Lerendu. W tym czasie poznała też Ryszarda Stanisławskiego, swojego późniejszego męża, historyka i krytyka sztuki sztuki oraz wieloletniego dyrektora Muzeum Sztuki w Łodzi. Ciężka choroba (gruźlica jajników – wynik lat spędzonych w getcie i obozach koncentracyjnych) zmusiła ją do przerwania studiów, a zaostrzająca się sytuacja na linii Polska-Francja zaowocowała powrotem do Polski, pod groźbą utraty obywatelstwa.

Pierwsze prace Szapocznikow w Polsce to uproszczone rzeźby figuralne: Pierwsza miłość (1954), Ekshumowany (1956), Maria Magdalena (1957–1958). Dla zarobku zajmowała się wystrojem architektonicznym Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Po stalinowskiej odwilży wystawy Szapocznikow organizowano często. Jej rzeźby coraz częściej też dotyczyły wątków erotyki i doświadczania przez kobietę własnego ciała w zdominowanym przez mężczyzn świecie: Trudny wiek (1956), Belissima (1959), Pnąca (1959).

W 1963 roku Szapocznikow zdecydowała się wyjechać do Francji na stałe. Chciała zostać „polską rzeźbiarka międzynarodową”. To czas, w którym artystka przechodziła fascynację kolorem, formą i pracą z tworzywami sztucznymi (poliuretanem, poliestrem). Zaczęła wykonywać odlewy własnego ciała, multiplikowane w barwnych żywicach syntetycznych, z czasem dodawała do nich efekty świetlne. Tak powstała Iluminowana, Portret wielokrotny, Deser czy Fetysz – wszystkie w groteskowy i niepokojący sposób kawałkują i replikują fragmenty kobiecego ciała lub traktują je jak deser do konsumpcji.

W 1965 roku rzeźbiarka zdobyła nagrodę Fundacji Copleya za asamblaż Goldfinger przedstawiający odlew kobiecych ud zestawiony z częścią resoru samochodowego. Rzeźba, która była jawną aluzją do popkulturowego wykorzystywania kobiecego ciała zachwyciła Marcela Duchampa. Pod koniec lat 60. powstała seria Brzuchy – odlewy z masy winylowej lub poliuretanowej, apoteoza cielesności kobiecej, zapraszająca do podziwu i zastanowienia.

Praca w trudnych warunkach, z toksycznymi materiałami sztucznymi, bez maski, mogła być jedną z przyczyn choroby artystki (nowotworu piersi) i jej przedwczesnej śmierci. Chorując Szapocznikow pozostała wierna ciału do końca: archiwizowała fizyczne przejawy odchodzenia w cyklu Wielkie nowotwory, przetwarzała umieranie w sztukę. Zaprojektowała Popielniczkę słomianego wdowca, sporządzoną z odlewu dolnej części jej twarzy. Po to, aby gasić tam papierosy po jej odejściu. I po to, żeby pokazać, jak nieprawdopodobną moc kojenia, oczyszczania i dystansu przynosi sztuka.

Rzeźby Aliny Szapocznikow możemy oglądać w Muzeum Sztuki w Łodzi ms2 (ul. Ogrodowa 19).

Born in Kalisz, into an assimilated family of Jewish intellectuals. She graduated primary school in Pabianice, and then, St. Jadwiga’s grammar school – a school, in which each year only two girls of Jewish origin were admitted. In 1940, when the Germans established the Pabianice ghetto, the Szapocznikow family was forced to move there; on 18 May 1942, Alina, her mother, and her brother, were relocated to the ghetto in Lodz, and registered at Zgierska 24/4 (Hochensteiner Strasse), right next to the Kościelny square. Alina wrote, “Oh! How unhappy, imprisoned, and oppressed I feel! How I want to get out of here!” From Lodz, she was transported to Auschwitz-Birkenau, and then, to Bergen-Belsen and Terezin, where she lived to see liberation in 1945.

Szapocznikow was already aware of the path she wanted to follow: she wanted to become an artist, a sculptor. Having been liberated from the camp, she went to Prague and took up an apprenticeship at Otokar Velimski’s sculpture studio, and then, she studied at the School of Arts and Industry, under Josef Wagner’s wing. During that time, she visited Lodz on several occasions, where, with the Polish Red Cross’ assistance, she managed to find her mother.

She went to Chechoslovakia just before the Czechoslovak coup d'état in 1948, and, thanks to obtaining a scholarship, she studied for two years as an unenrolled student at the École Nationale Supérieure des Beaux-Arts in Paris, under Paula Niclausse's wing. In order to remain active and develop in her field, she worked at a stone cutting workshop owned by the Lerends. During that time, she met Ryszard Stanisławski, who later became her husband; he was a historian, an art critic, and a long-standing principal at the Art Museum in Lodz. A severe illness (ovarian tuberculosis developed due to many years spent in the ghetto and work camps) forced her to terminate her education, and the deteriorating situation between Poland and France, due to which she could have lost her citizenship, compelled her to return to Poland.

Szapocznikow’s first works in Poland were simplified, figurative sculptures: First Love (1954), Exhumed (1956), and Maria Magdalena (1957-58). She took up architectural decoration in Marszałkowska Residential Area for work. After the Khrushchev Thaw, exhibitions of her works became common. Her sculptures started to evolve around eroticism, and ways, in which women experience their bodies in a world dominated by men.

In 1963, Szapocznikow decided to indefinitely move to France. She wanted to become an “international Polish sculptor”. During that time, she was fascinated by colours, forms, and working with synthetic materials (polyurethane, polyester). She started making artistic castings of her own body, and multiplying in synthetic amber; with time, she also added light effects. That’s how Illuminated, Multiplied Portrait, and Dessert or Fetish were created – all of these works display fragments of the female body by decomposing it in a grotesque or unsettling way, or even treat it as a dessert ready for consumption.

In 1965, Szapocznikow received the Copley Foundation award for her assemblage Goldfinger, which displayed an artistic casting of female thighs, right next to a car spring. At the end of the 60s, she created the Stomachs series – artistic castings made of vinyl or polyurethane, an apotheosis of the female body, asking for admiration and reflection.

Working in difficult conditions, with toxic synthetic materials, and without a mask, could have been one of the causes for her illness (breast cancer), and her premature death. During her illness, Szapocznikow remained faithful to depicting the body until the end: she archived the physical symptoms of passing in her cycle Monstrous Tumours; she made passing into an art. She designed The Grass Widower’s Ashtray, made from the artistic casting of the bottom part of her face – to put out cigarettes in it, only after she was gone, and to reflect the amazing power of comfort, cleansing, and distance, that art can bring.

Alina Szapocznikow’s sculpture can be found at the ms2 Art Museum in Lodz.